Atari XL/XE Scene

 Strona informacyjna polskiej sceny Atari XL/XE

Dodaj do ulubionych Ustaw jako stronę startową RSS PL EN

   Wyszukaj pliki   





więcej

          Menu          


>Newsy  
>Artykuły
>Zdjęcia ze zlotów  
>Gry online  
>Domeny  
>Linki  
>Bazar
>Reklama
>O nas  
>Kontakt  

Najnowsze pliki


>Forever 14
>SillyPack 2k12
>New Years Disc 2k13
>Silly Venture 2012 stuff (SpartaDos)
>Silly Venture 2012 stuff (MyDos)
>Snowman (DF7)
>Snowman (SQZ)
>Graph2Font 3.8.7.8
>Atari Interlace Studio 1.03

Najbliższe zloty


Forever 10 - 13-15 III 2009, Trencin< ? echo $txt_zlot_slowacja;? >
Grzybsoniada - 29-31 V 2009, Częstochowa< ? echo $txt_zlot_polska;? >

Reklama



Subskrypcja


zapisz się!

Opalenica 2006 Majówka


Wreszcie wyjechałem o godz. 7 rano. Zapakowałem do autka moja kochana atarcie (XEGS z dopałkami), monitorek, Dreamcasta, kupę kabli, parę bułeczek i w drogę!

Sama droga nie nastrajała optymistycznie. 400 km za kółkiem w ulewnym deszczu, korkach przy widoczności zbliżonej do zera. Ale nie poddałem się - po ok. 6 godzinach byłem na miejscu.

Dotarłem do Opalenicy.

Przed samym Taklamakanem szybciutki telefon do dziadka Vaska z zapytaniem "GDZIE I CO DALEJ"... Po chwili Vasco pokazał się w drzwiach DK pędząc mi z pomocą. Powiedział, że sporo ludzi już zjechało i część nich odsypia przygody w RLT. Tak więc pełen obaw wszedłem do budynku, zastanawiając się jak mnie przyjmą stali bywalcy zlotów. Pierwszy przywitał mnie MacGyver, później Sikor, Elektron, Jaskier, Tatqoo, Mikey, TDC z kolega Adamem, Mikey. Wszyscy byli nad wyraz życzliwi, co po ciężkiej drodze poprawiło mi humorek. Chwile później całą banda wytargaliśmy moje graty do Taklamakanu. Uff....

Później wyjazd na Paradę parowozów - wrażenia niesamowite. Zresztą proponuję zobaczyć zdjęcia. Sadzę, że wszyscy poczuliśmy się jak małe dzieci, bawiące się swoją pierwsza kolejką elektryczną. BYŁO SUPER. Żadne zdjęcie nie odda jednak naszych wrażeń z parady - proponuję przyjrzeć się jednemu ze zdjęć na którym Sikor i Electron stoją obok koła parowozu (sami nie są mali - ok. 190 cm wzrostu), a nawet nie sięgają głową do 1/2 wysokości. NIESAMOWITE. Później szybciutka wycieczka drezyną, gdzie główną siłą napędowa były mięśnie MacGyvera.

W drodze powrotnej Sikor o mało nas wszystkich nie zabił... a wyglądało to tak:
- (MacGyver) Jaka fajna nazwa miasteczka - RUCHOCICE (kto to jest CICA??)
- (Jaskier) Ale śmierdzi oborą (czy jakoś tak.. )
- (Sikor) To od nazwy - wszyscy się tu ruch.... i pachnie sexem
- (Lotharek) SIKOR! KUR... Kogo ty za przeproszeniem posuwasz? KOZY??

W tym momencie straciłem ze śmiechu panowanie nad kierownica na jakieś 5 minut z powodu panicznego śmiechu, który o mało co nie zmusił mnie do lądowanie w rowie. Jak się już uspokoiłem (spociłem się strasznie ze śmiechu) zaczęliśmy gadkę o komputerkach (ATARI OFKOZZZ) i powoli jechaliśmy do Opalenicy.

Po powrocie do Taklamakanu zaczęliśmy oglądać demka. Okazało się, że w międzyczasie zjechali już Adept, Dracon__, Iza. Chwilę później pojawił się Dely, Piguła z Ziną. Było już nas sporo. Dely z Mikeyem i Ex-Samurajem zaczęli poważne rozmowy, a cała reszta zaczęła rozkładać swój sprzęt i poznawać się (Adept czituje w Archona), aż do 17, do tzn. kolacyjki w Pizza Opalenizza

Ok. 22 (jak mnie pamięć nie myli) Tatqoo stwierdził, że musi wracać... i znikł. Rozpłynął się. Reszta przeszła nad tym do porządku dziennego (Mikey z Delym uspokajali się i cała resztę... ). Do ok. 2 w nocy zabawa, rozmowy, pifkko. Ogólnie luzik.

Nad ranem Tatko już wrócił już z domu ;-) tzn znalazł się i chłopaki zaczęli rządzić dalej. Z nowych gości pojawili się ok. 11 Rocky z kolega (nie pamiętam dokładnie, ale chyba ktoś z Mad Teamu [Pajero - przyp. Vasco]). W tym czasie Jaskier toczył dysputy z Elektronem, Iza grała sobie w cos, Adept i Dracon__ męczyli konsole, Dely z Mikeyem na zmianę odsypali i się męczyli ;-). Piguła - jak to Pigoooł - lutował sobie coś.... reszty nie pamiętam co robili, ale cały czas byli wkoło.

Dzień minął spokojnie bez wpadek. Na wieczór pyszne kiełbaski przygotowane przez Izę oraz Panią Vascową ;-). Spokojna kolacja została uatrakcyjniona telefonem z Radia UXA (Vasco - LOTHAREK SIĘ NIE WTRANIA ;-). Później projekcja filmu w dużej sali (Gandalf - Ale się najarałem)... ale niestety o 22 już wyjechałem. Pożegnałem się z obecnymi (Dely, Tatqoo spali więc nie budziłem) i pojechałem do domciu... o 3.40 rano byłem już na miejscu...

Było SUPER, kameralnie i serdecznie. Był to dla mnie pierwszy sztab. Ale wiem na pewno - POJADE DO ORNETY.

PS. Jeżeli pominąłem kogoś - sorry. Jeżeli o czym zapomniałem - to sobie nie przypomnę. Ktoś ma uwagi - proszę o maile na adres lotharek@dev.null ;-)\\

Vasco - Dziękuję - warto było!!!

Lotharek


http://atariarea.krap.pl/forum/viewtopic.php?id=3129&p=1
Vasco/Tristesse, 2006-02-20 22:20:28, 194.114.148.13

Lotharek, Ciebie podpuszcza? to nie mo?na, bo kiedyś kogoś zabijesz ;) A swoją drogą parowozy rulez - chyba w przyszłym roku się specjalnie na nie wybiorę ;)
sikor, 2006-05-24 08:00:54, 83.31.128.178

2 razy ?

lotharek, 2006-06-01 21:15:17, 80.239.240.69

Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy. Wpisy niecenzuralne, nie na temat będą usuwane, a ich autorzy mogą być pozbawiani możliwości dodawania komentarzy. Szczegółowy regulamin do wglądu w siedzibie redakcji. :)